Dlaczego nauka na błędach jest trudna. Czyli jak zapobiegać porażkom i wyciągać z nich wnioski - Łukasz Hodorowicz
pozostały min
Trzymam Cię za rękę. Jesteśmy tu: Strona główna Blog Artykuł
kategoria: Psychologia
Czas czytania: 8 min
Poziom trudności:

Dlaczego nauka na błędach jest trudna. Czyli jak zapobiegać porażkom i wyciągać z nich wnioski

Podaj dalej

Z nauką na błędach jest jak ze sportem. Każdy wie, że co trzeba robić, ale mało kto się do tego zabiera. Pytanie brzmi: skoro korzyści, które płyną z nauki na błędach, są oczywiste, dlaczego tak niewiele osób wyciąga wnioski z porażek? Być może mamy zbyt mało informacji, jak to robić? Kiedy zapytasz Google „jak uczyć się na błędach”, otrzymasz ponad 12 milionów wyników.

Gdy przyjrzysz im się bliżej, okaże się, że w większości są to oklepane formułki rodem z poradników motywacyjnych. Brakuje konkretów i gotowych scenariuszy, które pomogłyby uczyć się na błędach. Ich poszukiwania zaczniemy w Wielkiej Brytanii, w fabryce Dysona.

Dlaczego nauka na błędach jest trudna. Czyli jak zapobiegać porażkom i wyciągać z nich wnioski
James Dyson

5126 błędów to nie porażka

James Dyson jest prezesem i głównym inżynierem firmy, która produkuje m.in. suszarki do włosów, dyfuzory powietrza oraz słynne dwucyklonowe odkurzacze. To właśnie dzięki niezwykle wydajnym odkurzaczom James Dyson podbił światowe rynki. Mało kto jednak wie, że zanim Dyson wyprodukował pierwszy bezworkowy odkurzacz, popełnił 5126 błędów. Dopiero 5127. próba zakończyła się sukcesem. Historia narodzin dwucyklonowego odkurzacza Dysona nie da odpowiedzi na wszystkie nasze pytania, ale rzuci nieco światła na proces nauki na błędach.

Cofnijmy się o kilkadziesiąt lat wstecz. W większości brytyjskich domów znajduje się odkurzacz marki Hoover, solidny sprzęt o dużej mocy. Takiego samego odkurzacza używał młody Dyson, który pomagał rodzicom utrzymywać porządek w mieszkaniu. Jak każdy nastolatek chciał możliwie najszybciej uporać się z obowiązkami. Odkurzacze Hoover, jak się później okazało, miały wadę konstrukcyjną. Worek na brud przepuszczał cząsteczki kurzu, które trafiały do silnika, i w efekcie urządzenie traciło moc.

W głowie Dysona pojawiła się myśl: a gdyby zrobić odkurzacz bez worka? Ten pomysł nie dawał mu spokoju, aż pewnego lata w pobliskim tartaku Dyson zobaczył w akcji ogromny odpylacz, który odsysał ścinki drewna. „To jest to!” – pomyślał. „Miniaturowy odpylacz, który wciągnie kurz do specjalnej komory”.

Pierwszy prototyp powstał z kartonu i taśmy klejącej. Urządzenie nie działo jednak tak, jak młody wynalazca tego oczekiwał. Drobinki kurzu nadal wydostawały się z pojemnika. Dyson zdał sobie sprawę, że gdzieś popełnił błąd. Zmodyfikował konstrukcję odpylacza i obserwował, co się wydarzy, a efekty zapisywał w notatniku. Było lepiej, ale daleko od ideału.

Dlaczego nauka na błędach jest trudna. Czyli jak zapobiegać porażkom i wyciągać z nich wnioski
Prototyp odkurzacza Dyson

Przez kolejne lata Dyson testował wiele rozmiarów i kształtów odpylacza. Za każdym razem notował, co działa, a co trzeba ulepszyć. Z każdą wersją uczył się czegoś nowego. Był zdeterminowany. Tylko w pierwszym roku przeprowadził ponad 500 prób.

Umówmy się jednak: na co dzień mało kto może pozwolić sobie na 5126 porażek. A nawet jeśli, to zazwyczaj poddajemy się znacznie szybciej. Większości z nas brakuje determinacji. Na szczęście za moment dowiesz się, że tak bardzo jej nie potrzebujesz. Zanim to nastąpi, powinieneś poznać naturalnych wrogów nauki na błędach, ponieważ – czy będziesz zdeterminowany, czy nie – prędzej czy później przyjdzie Ci się z nimi zmierzyć.